Nareszcie!!! :D

Nowy Rok

Wczoraj było na smutno. Dzisiaj, na koniec roku – na wesoło 🙂

Nareszcie kończy się ten cholerny rok!!!! Aż mi się skakać chce z radości 🙂 Przez całe swoje życie tak się nie cieszyłam, że się data zmienia. Na-resz-cie!!! I, żeby nie było. Jak dla Was ten rok był w pełni udany, to życzę Wam równie udanego, a nawet jeszcze lepszego niż obecny. 🙂 Nie będę jednak ukrywać, że ja się czuję po tym roku, jakby najpierw potrącił mnie pociąg pendlino, którego uderzenie zrzuciło mnie na autostradę, na niej potrącił tir i rykoszetem upadłam na nowo budowaną drogę, gdzie przejechał mnie walec i w asfalt wkleił 🙂 W asfalcie przeleżałam listopad i oglądałam otoczenie. Dostrzegłam tam Was, więc mi się oczy otworzyły. Zaczęłam wołać budowlańca, żeby pomógł mi wstać. Ten mnie wykuł młotem pneumatycznym z czarnej i zastygniętej już mazi. No i jestem. Nowa ja 😉 Piękna, zgrabna i powabna ;P

A teraz na serio… to… jeszcze inteligentna, elokwentna, zadziorna i z nowymi siłami do działania ;P (żarcik)

Dobra, teraz już na serio… 😉

Podsumowanie roku i blogowe tematy w Nowym Roku

Nie mogłam zostawić Was na koniec roku z tak ciężkim tematem jak bezdomność. Ale chcąc domknąć pewne etapy w życiu, trzeba to robić od razu, i bez względu jak trudne by one nie były do przerobienia. Jeżeli się tego nie zrobi, to później ciągną się w życiu jak krew z nosa, nic się nie zmienia i ciągle popełnia się te same błędy. Co roku ze swojego życia ujmuje kolejny popełniony błąd, którego nie chce już więcej popełniać. Dlatego dla jednych moje zasady uznawane są za sztywne, a dla innych za normalne (szczególnie jeżeli ktoś też jest po wielu przejściach jak ja), bo granice są stawiane w zależności od życiowych sytuacji. Są one wynikiem doświadczeń i przeżyć, które wpływały na moje życie destrukcyjnie – a nie budująco. Dlatego nie widzę żadnego sensu tkwić w czymś, co mnie niszczy, i jeszcze takie same rzeczy robić lub przenosić na kolejny rok.

Za rok, planuje wrócić do tych wpisów i dlatego się niektórymi tematami z Wami dzielę. W jednym spójnym miejscu, potrzebuje mieć obraz – z jakiego pułapu życia zaczynam 2022 rok. Wy o tym za rok zapomnicie, ale dla mnie będzie to harmonogram własnych zmian – nie tyle osobistych czy zawodowych, ale także związanych z rozwojem tematyki bloga i odkrywania dla niego nowych dróg i kierunków na kolejne lata, względem nowych okoliczności.

Nowe narodziny, czyli co to znaczy rodzić się kilka razy w życiu

To jest pierwszy rok w życiu, kiedy całkowicie zaczynam wszystko od zera. Kiedyś już myślałam, że byłam w takiej sytuacji, ale nie… aż z tak czystą kartą życia nie zaczynałam nigdy.

Gdybym miała rozrysować wykres, na którym umieściłabym różne aspekty życia np. sprawy zawodowe, finanse, miłość, zdrowie, pasje, relacje, itp. to wszędzie (poza finansami, które są pod kreską) wszystko jest na zero. I naprawdę czuję, jakbym urodziła się na nowo. Czuję, że zrzuciłam wszystkie ograniczenia i balast, którym dawałam taki ogrom szans, a w ostateczności nic mi nie przyniosło szczęścia. Wszystko co mi nie służyło, a zdołałam to domknąć do końca roku – to domknęłam i zamknęłam – fizycznie, psychicznie, mentalnie. Powrotów już tego nie będzie. Nawet, jakby waliło i pukało do drzwi, to jeżeli nie było to dla mnie korzystne – do widzenia.

Tym razem otwieram się na na nowe – nowe znajomości, nową prawdziwą miłość (stałą i związkową, a nie przelotną i trójkątową), nowe tematy, nowe podejście do spraw zawodowych i finansowych, nowe pasje. Nie wszystko na raz, ale jednak. Pora ustawić moje życie na porządnych fundamentach. I jeżeli ktoś znowu po drodze do realizacji mojego własnego życia będzie to życie mi niszczył, to jak kopnę koziorożcowym kopytem, to się zęby posypią (nie żartuję). ;P

Jak ktoś nie chce być w moim życiu – to żegnam! Proste. Ode mnie się oczekuje konkretnych decyzji i wszyscy myślą, że ja ich nie wymagam. Nie pozwolę stać w progu mojego życia i przeciągu robić. Wolę poświęcić czas na kogoś, kto docenia moją obecność. A jakby to powiedziały dzieci: „nie to nie, łaski bez” 🙂

I uprzedzam – jak mi się poprawi stan życia, to ja nie przyjmuje fałszywych osób z przeszłości, którym nagle się przypomni, że istnieję. Jak ktoś chce być – to jest, bez względu na okoliczności i status materialny. Nigdy nie zapominam o tych, którzy wyciągnęli do mnie pomocną dłoń, właśnie wtedy kiedy było najgorzej. I takimi ludźmi chce się otaczać i takie relacje podtrzymywać – także a nawet szczególnie wtedy, kiedy będę w życiu miała najlepiej jak się tylko uda 🙂

nowy rok

Bez względu co o mnie myślisz, i tak będę robić co robię – po swojemu a nie Twojemu – do mojego a nie Twojego celu 🙂

Zauważyłam w tym roku, że jak jasno nie sprecyzuje swoich życiowych oczekiwań, to się niektórym wydaje, że mi na głowę będą wchodzić, bo ja mam być tylko pieskiem na posyłki i robić tylko to, co chcą inni. Przeważnie, kiedy jasno nie powiem co myślę, albo się porządnie nie wkurzę (a nawet nie zacznę kląć – czego nauczyłam się na budowach i naprawdę potrafię spuścić wiązankę aż w pięty pójdzie ;P – ale to już naprawdę ciśnienie mi się mocno musi podnieść 🙂 ), to ludzie chcą mnie zmieniać na swój obraz i podobieństwo lub pod wyimaginowane wizje mnie w swojej głowie. Kiedy nie staje się ich wyimaginowaną kukiełką, której żądają a którą nie jestem, to strzelają focha, bo okazuje się, że ja nie jestem niewolnikiem ich obrazu mnie (a jestem i nadal będę sobą). Najczęściej robią tak osoby, które mnie nie znają i nigdy ze mną nawet słowa nie zamieniły (chociaż to dziwne, bo inni, którzy także mnie realnie nie znają rozumieją mnie bez słów 🙂 – więc jak widać, wszystko zależy od charakteru człowieka). Czasami, zachowują się tak także ludzie, którzy mijają mnie ogromnym łukiem na ulicy, a znają tylko powierzchownie. Traktują mnie jak trędowatą, aby tylko konfrontacji ze mną nie mieć – bo oceniły mnie bez rozmowy i wymyśliły sobie fałszywą historyjkę na mój temat, będąc w 100% przekonani, że mają rację – chociaż sami ukrywają różne rzeczy na każdym kroku i nie wiedzą, że to widać.

Ręce opadają.

No cóż… jak ktoś woli kierować się w życiu zakłamaną opinią wydaną przez samego/samą siebie, a nie prawdą, i jeszcze przy tym oczekiwać od kogoś, że nie pasuje pod tą wymyśloną przez siebie wizje… Hm… Co tu dużo mówić…

Więc czy Ty czytelniku uznasz moje doświadczenia i intencje za prawdziwe czy fałszywe, to jest to Twoja opinia, a nie moja prawda. Ja nie kłamię – dlatego tak wielu ludziom to przeszkadza. Upss.. 🙂 Mimo wszystko, dalej będę kierować się prawdą, chociaż niektórych jak widać prawda w oczy kole 🙂 No cóż.. najwyżej stracą wzrok ;P

Treści w Nowym Roku 2022

Życie nie jest tylko dobre i nie jest tylko złe. Tu nie znajdziecie treści, które mają być dla Was tylko rozrywką. To nie jest blog rozrywkowy, na którym będę skakać, fikać i robić fikołki. 🙂 To jest blog osobisty. A w związku z tym, że to blog osobisty, to będą się tu pojawiać zarówno tematy mocno życiowe, jak i lekkie w formie. Tu znajdziecie treści, którymi chce poruszyć istotne tematy jakie sama w życiu przerobiłam, ale także zwrócić uwagę na to, co w danej chwili uważam za życiowy absurd czy zagrożenie, będące wynikiem mojej wieloletniej wiedzy zawodowej, czyli architekta krajobrazu. Tego zawodu ze swojej duszy nigdy do końca nie wypiele, ponieważ chciałam się tym zajmować do końca swoich dni. Życie ułożyło się inaczej, ale nadal tym zawodem w duszy żyję. Mam sporą wiedzę na ten temat i mi samej jest szkoda, że ją tak marnuje, więc chociaż od czasu do czasu, jej namiastkę zostawię właśnie tutaj lub w odpłatnych publikacjach.

Nie raz brałam wszystko na klatę i brałam odpowiedzialność za siebie (a niestety także za innych – czym są moje obecne długi finansowe, bo wzięłam winę błędów księgowej na siebie i nawet nie miałam innego wyboru). Nie należę do ludzi, którzy uciekają z podkulonym ogonem przed problemami, tylko się z nimi mierzę w taki sposób, jak mogę w danej chwili (o czym świadczy treść napisanego przeze mnie ebooka „Unikat na dnie”, który możecie przeczytać). Całe życie rozwiązuje swoje i innych sprawy, i w tym Nowym Roku, zdecydowanie chce się skupić na polepszeniu i zbudowaniu swojego własnego, stabilnego i szczęśliwego życia – a nie czekać aż mi przeleci kolejne 10 lat, bo ludziom wokół jest wszystko jedno. Mi wszystko jedno nie jest. W żadnym aspekcie mojego życia i życia innych, którzy mogą się kiedyś znaleźć w takich samych trudnych sytuacjach jak znajdywałam się ja. Uważam, że po to to wszystko przerobiłam, aby teraz pomóc innym – na swój sposób i w swoim tempie. Kto będzie chciał posłuchać – posłucha. Kto nie – to nie. Doświadczamy tyle, ile jesteśmy w stanie udźwignąć. Widocznie ja jestem w stanie udźwignąć dużo. A skoro to przerabiam, to znaczy, że będę w stanie sobie z tym poradzić. Dla mnie to już się nawet stało logiczne. Nie zamierzam jednak już nigdy więcej brać wszystkich przewinień ludzi na swoje barki. Wręcz przeciwnie. Oddam rykoszetem każde zachowanie, które będzie mi zagrażać czy utrudniać życie.

Tutaj na blogu, zamierzam dzielić się z Wami tym, co może przydać się kiedyś do waszych własnych przemyśleń nad życiem. Jednak w związku z tym, że muszę z czegoś żyć, to i tak będzie tu tylko namiastka tematów jakie chciałabym poruszyć. Najwartościowsze treści ukazywać się będą w publikacjach odpłatnych.

W ostatnich dniach treści pojawiło się więcej, bo akurat miałam czas. Później, częstotliwość będzie zależna od sytuacji życiowych 😉 Mam jednak nadzieję, że trochę odmieniłam Wasze dni wpisami z tego miesiąca, i że udało mi się poruszyć Wasze wnętrze w mniejszym lub większym zakresie.

To tyle na ten rok…

Uznaję go za zamknięty 🙂

Życzę Wam energii na Nowy Rok, realizacji marzeń, łatwości domykania i kończenia tego, co Wam nie sprzyja i niszczy Wasze własne życie. Zdrówka i szczęścia w Nowym Roku!!! 🙂 Buziaki i ogromne uściski 🙂

Miło było 2021 przeżywać z Wami, szczególnie w tym ostatnim miesiącu. Daliście mi potężnego kopniaka do działania – nawet się nie spodziewacie jak dużego 🙂

Bawcie się dzisiaj dobrze i do poczytania, zobaczenia i usłyszenia niebawem 🙂


Kup i przeczytaj moje autorskie ebooki

Unikat na dnie (?), czyli co zrobić kiedy życie jest pełne przeszkód?


Znajdziesz mnie w social mediach


Może to Ci się spodoba:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *