SERIA METAMORFOZA [#10] MAJÓWKA BEZ KIEŁBY i ALKO?

kiełbasa

Kiedy dla jednych żyj zdrowo znaczy jedno, dla innych żyj zdrowo znaczy inaczej. Do jakiej grupy Ty należysz? Tej która sobie wszystkiego odmawia, ale stosuje używki i ma świadome nawyki oraz uzależnienia? Czy do tej, która z pełną świadomością unika produktów, które niszczą jej organizm?

Majówka bez kiełby – czyli czy masz silną wolę?

Ten wpis, powinien pojawić się w kwietniu, a nie na sam koniec maja. Był to jednak mój zamysł celowy. Kto z Was w maju czuł zapach grillowanej kiełbasy? Może ktoś spędził majówkę przy ognisku, z kapiacą od pysznego tłuszczyku smakowitą kiełbasą lub karkówką na grillu? Takie zapachy w maju i latem unoszą się wszędzie. I jak jedzenie grillowanych przysmaków to nic strasznego, to może być strzałem w kolano, kiedy zaczęliście dbać o kondycje. Wszystko jest dla ludzi, ale umiar często ratuje w takich sytuacjach 🙂

Ja na grillu i ognisku nie byłam multum czasu. Wątpię, żeby się w tym roku coś w tej kwestii zmieniło. Nie oznacza to jednak, że czasami nie przyrządzę sobie domowej kiełby grillowanej 🙂 Co prawda nie mogę jeść za dużo mięsa z przyczyn zdrowotnych, ale od czasu do czasu mój organizm potrzebuje, a ja mu daje zawsze to – czego oczekuje. Chce słodkie – dostarczam. Potrzebuje mięsa – daje. Ma ochotę na mleko i twaróg – serwuje. Chce tylko zieleninę – przygotowuje. Potrzebuje pauzy od wszystkiego – robię dietę. Nigdy nie kieruje się trendami i modą na konkretny rodzaj diety, ponieważ uważam, że tylko mój organizm wie najlepiej czego potrzebuje w danej chwili. Teraz jedna dieta, za rok będzie inna – po co to komu?

Ale wracając do kiełby i steków. Ile jesteś w stanie zjeść ich na raz tylko dlatego, że jest okazja? Ile ćwiczysz później, aby przerobić ten tłuszcz na energię, a nie dodatkowe boczki, które zmarnują pracę nad twoją dotychczasową kondycją? Masz silną wolę, aby zjeść wystarczającą porcję, a nie podwójną lub potrójną?

Lato bez alkoholu – dlaczego warto?

Wielu ludzi uznaje, że promowanie alkoholu jako codziennego napoju, używek jako coś normalnego czy papierosów jest ok. Moim zdaniem nie, szczególnie kiedy to robią osoby publiczne. Pokazują rodzaj życia, który może sprowadzić odbiorców na skraj zdrowia i nie tylko. Takie osoby nie biorą żadnej odpowiedzialności za to co mówią. Jak można dzieciom czy nastolatkom wmawiać, że narkotyki są takie super? Kiedy po wielu latach te dzieci wpadną w nałóg i przez resztę życia nie będą mogły wyjść z nałogów, to kto im pomoże? Ten, który namawia? Mi się wydaje, że nie. Kiedy nałogowcy walczą z nałogami to robią to tylko dlatego, że kiedyś zaczęli – przez kogoś.

Nigdy nie zapomnę, jak w liceum wszyscy popalali. Ile ja razy chciałam sięgnąć po papierosy. Ile razy mnie niektórzy namawiali. Ale nie przełamałam się. Nie palę. Pierwszy raz w życiu zapaliłam mając 6 lat. Tak, nie pomyliłam się, w wieku 6 lat. Moja mama z tatą popalali. Ja patrzyłam na to i zapytałam czy mogę spróbować. Wzięłam papierosa do ręki, zaciągnęłam się, zaczęłam się dusić i powiedziałam – nigdy więcej. Swojego słowa dotrzymałam.

Podobnie jest z alkoholem. Ostatni alkohol, który piłam, to drink smakowy na Nowy Rok. Przed nim… hm… nawet nie pamiętam, bo to było chyba kilka lat temu. I co? Żyję, cieszę się życiem i nie potrzebuje alkoholu na odwagę czy zakłamywanie rzeczywistości. Tak, bo uważam, że alkohol to świetna trucizna zakłamująca rzeczywistość. Ja rozumiem napić się kieliszka wina od czasu do czasu przy okazji. Rozumiem również, żeby napić się drinka smakowego na jakimś bankiecie czy szampana z okazji urodzin. Picie notorycznie, przypomina mi mojego dawnego chłopaka. U niego nie było ani jednego tygodnia bez alkoholu (a miał wtedy 22 lata). Przy takim dostarczaniu alkoholu, na starość to typowy alkoholik chlejący pod sklepem.

żyj zdrowo, czyli dlaczego sięgasz po nałogi

Umilenie samopoczucia czy świadoma degradacja własnego (i cudzego) życia?

Nikt mi nie wmówi, że świadome niszczenie sobie życia alkoholem, narkotykami czy papierosami jest takie świetne.

Ty chcesz się niszczyć z pełną świadomością tego co robisz?

To się niszcz, ale na własną odpowiedzialność!

Nigdy nie wciągaj w to innych, ponieważ nigdy nie weźmiesz za inne osoby odpowiedzialności, kiedy wciągniesz je do grobu. Wszystkie te używki uzależniają.

Promowanie ich jako normalność? Masakra…

To twoja normalność, ale nie czyjaś.

Ja jestem daleka od używek, ponieważ widziałam jak stacza się moja koleżanka, biorąc ciężkie używki. Byłam świadkiem jak innej odebrali życie, bo była już tak uzależniona, że brała wszystko na długi. Koleżanka ledwo z tego wyszła, ale wyszła. Druga straciła życie. Obie miały całe życie przed sobą. Miały zaledwie 16 lat. Naprawdę nie wiem jak współcześni 20-latkowie mogą być tak nieodpowiedzialni w swoim postępowaniu, słowach, czynach (bo głównie te roczniki uważają, że to wszystko jest takie normalne, współczesne, trendy, warte spróbowania i promowania).

Jeżeli i ty korzystasz ze wszelkich używek, to pamiętaj, że w twojej metamorfozie one nie pomagają, wręcz przeciwnie – będziesz wyglądać coraz gorzej. Po co tracić kilka miesięcy pracy nad sobą, dla produktów, które dają tylko chwile przyjemności lub oderwania się od codzienności. Naucz się mieć przyjemne życie bez nich. Potrafisz?

Ten wpis robię właśnie po to, aby dać Ci na nowy miesiąc zadanie. Spróbuj w czerwcu nie zapalić ani jednego papierosa, nie napić się nawet grama alkoholu, nie sięgnąć po żadne używki, i uwaga – odstawić wszystkie leki. Po pierwsze zobacz, czy masz silną psychikę i osobowość. Po drugie zobacz, czy jesteś w stanie odstawić świadomie te wszystkie trucizny, które ogłupiają umysł. A po trzecie, zwróć uwagę za jakie nowe nawyki się łapiesz, kiedy nie korzystasz z dotychczasowych.

Chcesz żyć zdrowo? To do dzieła! Żyj zdrowo!

Bez „przyjemności”, które tylko Ty uznajesz, za przyjemność. Bez oszukiwania rzeczywistości. Udawania, że one Ci krzywdy nie robią.

To kto z Was jest w stanie to zrobić? Pewnie będzie więcej buntowników niż nie, ale wtedy nie udawajcie, że żyjecie zdrowo. Żyj zdrowo, to świadomie i odpowiedzialnie.

A jeżeli chcesz poznać inne tematy z serii metamorfoza to zapraszam w linki poniżej:

  1. Nie myśl – zacznij
  2. Słuchaj organizmu – zmiana odżywiania
  3. Efekty po 2ch miesiącach
  4. Idzie zima – ćwicz, ćwicz, ćwicz
  5. Nagroda za efekty – Twój cel
  6. Nowy rok – zimowa kontynuacja
  7. Efekty po pół roku a zdrowie
  8. Spacery czas zacząć
  9. Pora dodać aktywność – nowy sport
  10. Majówka bez kiełby i alko?
  11. Pora wymienić szafę – porządki
  12. Efekty po roku!

Prawa autorskie:

Copyright © by projektanteczka 2021

www.rokdlasiebie.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, powielanie czy modyfikowanie treści z tego bloga w formie tekstowej lub audiowizualnej (video) podlega pod prawo karne i będzie egzekwowane. Więcej w zakładce – prawa autorskie, na dole strony głównej.

Może to Ci się spodoba:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *