SERIA KUPUJ Z GŁOWĄ [#8] ANALIZA, PORÓWNANIE, WYBÓR

porównywarka cen

Za Nami już sporo tematów z serii oszczędzania i kupowania z głową. Rzeczy nie są potrzebne, aby popisywać się nimi przed innymi. Nie są także potrzebne, aby chwalić się, że coś się ma lepszego. Jak dla mnie każda wytworzona na świecie rzecz powstała dla ułatwienia życia ludziom. Niestety sami ludzie przedobrzyli w tym fakcie i jak zwykle, tak jak w każdym innym życiowym temacie, musieli znaleźć się ludzie chciwi, którym ciągle było mało i mało i mało. Tak powstawały coraz „lepsze przedmioty” o wyższych cenach, chociaż w rzeczywistości niczym się one nie różnią, poza metką. Analiza zakupów, to ogromne pieniądze w portfelu.

Luksusowe marki

Mi osobiście nie podobają się ubrania luksusowych marek. Są mdłe, nijakie, jakby projektował je ktoś „po znajomości” a nie ktoś z twórczym umysłem otwartym na kolory, faktury, bogactwo materiałów. Te ciuchy są po prostu nijakie. Zawsze kręcą się w kolorystyce czerni, bieli, szarości i brązu – nuda. Wzory? Nic specjalnego. Jakość? Raczej jak wszędzie. Cena? Chyba jak na tak mały wybór designu i polotu, to zdecydowania za bardzo wygórowana. Za te pieniądze, w ciągu miesiąca można by było uratować na świecie setki zwierząt, bezdomnym dać drugie życie, stare domy odnowić, a świat oczyścić ze śmieci. Ale po co – lepiej sprzedawać zwykły ciuch za tysiące złotych, żeby utrzymywać  projektantów bez polotu i żeby nazywać się „marką luksusową”.

Co innego jest w markach samochodów. W tym przypadku przynajmniej luksus marki widać. Kocham sportowe samochody od dziecka. Obracam się za nimi za każdym razem i nie z efektem zazdrości, a raczej zachwytu. W tym przypadku uważam, że projektanci są genialni skoro stworzyli na świecie tak piękne linie. Nic dziwnego, że za takie unikaty się płaci. W końcu nie są popularne jak pozostałe modele, a jak ja uważam – tylko unikat jest w cenie. Cała reszta to kopia, kopi, przechodząca ze skrajności w skrajność. Bez swojego zdania, zawsze mówiąca dyplomatycznie i wszystkich tłumacząca, żeby przypadkiem nie wyszło co myślą. Dobrze, że samochody tak nie mają jak ludzie 🙂 Mogą być sobą i są wizją kogoś kto rozpoczął ich żywot.

W przypadku innych produktów, np. jedzenia, uważam, że w wielu przypadkach to przesada, jeżeli chodzi o ich cenę. Kiedyś pisałam, o tym, że domy i jedzenie powinny być na świecie darmowe. Powinno być darmowe, bo w przeciwieństwie do dzikich zwierząt, które za jedzenie i dom płacić nie muszą, człowiek zgotował sobie taki paskudny los. Nie dość, że za wszystko płaci, domu nie ma póki sobie go nie kupi lub wynajmie, to i za jedzenie musi płacić. Płaci za wszystko, mimo, że jada od jednego do kilku razy dziennie. Nawet jak pości, to musi dostarczać do organizmu płyny, żeby przeżyć.

Czy to zatem nie absurd?

Płacenie za jedzenie, to zatem równie głupie jak fakt, że człowiek nie ma za darmo w życiu nic – chociaż to on zdominował planetę. Niby taki inteligentny, że wie jak żyć. A taki głupi, że zamiast polepszyć świat – ciągle go niszczy. Biega za złem i pogarsza świat na własną odpowiedzialność, przez własne chciwe podejście do życia.

analiza zakupów

Dlaczego warto analizować i porównywać?

Od lat, zanim cokolwiek kupię, sprawdzam we wszelkich źródłach ceny i porównuje, aż wybiorę najtańszą opcje. Nie znoszę przepłacać, ponieważ czuję się wtedy nie tyle oszukana, co jakby jawnie wciskało mi się kit i ktoś próbował ze mnie głupka zrobić. Wiem, że do każdej ceny dodaje się marże dla sprzedającego – żeby zarobił. Ja wiem ile kosztują ceny materiałów. Wiem także, ile kosztuje reklama i dystrybucja, bo przecież gdzieś ktoś to musi wypromować. Ale skoro jedno miejsce jest w stanie sprzedawać w cenach jak hurtowe, a inne dodaje do ceny kilkaset złotych tylko po to żeby zarobić, to coś tu jest nie tak. Jak ktoś chce zarabiać na mnie miliony, a mnie zubożyć do granic możliwości, to od razu widzę chciwość. Nie zamierzam być osobą, na której ktoś będzie wzrastał cudzym kosztem, a przy tym nie widzi w tym problemu.

Rozumiem.

Rynek rynkiem. Ale gdyby na świecie wszystkie rzeczy miały jedną cenę, bo setki lat temu ktoś by tak uznał za słuszne, to myślicie, że ludzie nadal by byli tacy chciwi, wywyższali się nad innymi lub pycha biłaby z nich na prawo i lewo? Nie sądzę. Wszyscy byliby równi.

Pieniądz to problem tylko człowieka

Dlatego też, każdy mój zakup jest porównywany, analizowany, bo dla mnie każdy powinien być równy, a Ci którzy zarabiają więcej – poradzą sobie. Ci którzy zarabiają mniej lub są tańsi – powinni dotrzeć do tych zarabiających lepiej, aby nie być nigdy traktowanym z góry przez tych finansowo zamożniejszych. To jest tylko rola banknotu. Ci ludzie bez pieniędzy byliby często nikim.

Ja nie traktuje nikogo lepiej tylko dlatego, że ma więcej w portfelu, bo nie patrze na ludzi przez pryzmat pieniądza. Jeżeli ktoś tak patrzy na mnie – odrzucam go ze swojego życia.

Dla mnie każda osoba w moich oczach wygląda na ubogą – z różnych względów. Ja nie widzę w ludziach pieniędzy. Widzę w ludziach człowieka. Jeżeli postępowanie danego człowieka jest felerne, to żadne pieniądze mu nie pomogą.

I jak mówią dwa cytaty: „Bogatego poznasz po czynach jego” oraz „Człowiek jest wielki nie przez to co posiada, lecz przez to kim jest, i nie przez to co ma, lecz przez to czym dzieli się z innymi”.

W tych dwóch przypadkach zawarte jest wszystko, bo wartość nie jest w pieniądzu tylko w człowieku. Ten sam człowiek co myśli, że ma wszystko, jest bardziej ubogi niż mu się wydaje. A ten, co nie ma nic, jest bogatszy niż pozostali. Gdyby zamienili się rolami, to biedniejszy poradzi sobie w każdym miejscu, czasie i warunkach. Zawsze będzie bogaty od doświadczeń. A kiedy bogaty straci wszystko – najczęściej sobie życie odbiera, bo nie umie żyć bez kasy.

Dlatego i Wy nie przepłacajcie za rzeczy, które są jednakowe. Pomóżcie się rozwijać mniej zamożnym, aby dać im szansę spełniać ich marzenia. Nie dokładajcie jeszcze więcej tym, którzy już mają. Niech chociaż trochę na tym świecie będzie sprawiedliwości.

Zobacz także:

I to tyle na dzisiaj, a jak chcecie poznać poprzednie wpisy z tej serii, zapraszam do linków poniżej:

(#1) Plan na rok

(#2) Licz

(#3) Kupno – Sprzedaż

(#4) Nowe czy używane

(#5) Oszczędność na jedzeniu

(#6) Paragon to klucz do twoich finansów

(#7) Raty, leasing, kredyt?

Dajcie znać w komentarzu, czy Wy też przepłacacie na zakupach czy wolicie wyszukiwać okazji i tańszych alternatyw?

————————————————

Zapraszam po więcej przemyśleń:
—————————————————
Prawa autorskie:
Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, powielanie czy modyfikowanie treści z tego bloga w formie tekstowej lub audiowizualnej (video) podlega pod prawo karne i będzie egzekwowane.
Więcej w zakładce prawa autorskie na górze strony.

Może to Ci się spodoba:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *