SERIA METAMORFOZA [#4] IDZIE ZIMA – ĆWICZ, ĆWICZ, ĆWICZ

idzie zima - ćwicz

No i mamy! Już za 21 dni przyjdzie astronomiczna zima, a z nią, to co kocham najbardziej 😀 – najlepsze ćwiczenia jakich nie da rady zrobić o żadnej innej porze roku ! 🙂 Ćwiczenia na zimę to jest dopiero coś świetnego! Jakie ćwiczenia na zimę wybrać? Co zrobić, żeby były przyjemne i wartościowe?

Ćwiczenia na zimę – co się sprawdzi?

Może niektórzy z Was pomyślą o morsowaniu albo sportach zimowych, ale nic wręcz błędnego. Kto lubi morsować – droga wolna. Kto lubi łyżwy, narty – ekstra sprawa, też polecam. Ale dzisiaj nie mam tego wszystkiego na myśli, kiedy mówię – ćwiczenia na zimę.

Zawsze kiedy zaczynała się zima, a już szczególnie kiedy spadał pierwszy śnieg, ubierałam sportowe buty i .. szłam biegać 😀 Jak ja kocham biegać w śniegu !!! 😀 Człowiek się nie męczy. Biegnie więcej niż zazwyczaj. Od wewnątrz czuje gorąc, z zewnątrz mróz przeszywający ciało. Po powrocie do domu czuć – szczególnie na nogach – jak ciało się ujędrniło po takim bieganiu, a figura i efekt dotlenienia oraz wizualności nabiera zupełnie innego znaczenia.

W tym roku nie wiadomo jak będzie z bieganiem, ale jedno jest pewne – dalej można kontynuować ćwiczenia w domu. I w tym przypadku jest dokładnie tak samo jak z bieganiem.

Kiedy mi w zimie w domu robi się zimno, to zamiast ubierać się cieplej czy zakładać na siebie szlafrok i wchodzić pod kołdrę z kubkiem gorącej kawy, herbaty czy kakao, ja ubieram bluzę termoaktywną (celowo) i najdłuższe, najgrubsze spodnie jakie mam (nie cienkie sportowe spodnie lub skąpy top) i zaczynam ćwiczyć. W takim stroju nie tylko jest mi ciepło kiedy zaczynam ćwiczenia na rozgrzewkę, ale wypacam się jeszcze bardziej. To daje efekt, jakbym ćwiczyła z ciężarkami itp., ponieważ długie ocieplane ubrania przy ćwiczeniach w domu powodują, że organizm musi zwalczyć gorąc jaki wytwarzają – to jak wysiłek w saunie. Nie wiem czy ktokolwiek tak robi, ale ja zauważyłam, że każdej zimy jak tak robie, i wypacam przy ćwiczeniach dużo więcej niż w zwykłym stroju do ćwiczeń, to moje efekty szybciej się pojawiają, a przy tym skóra staje się bardziej oczyszczona, ponieważ z potem pozbywam się z ciała wszystkich możliwych toksyn.

metamorfoza po ćwiczeniach

 

Zawsze z niecierpliwością czekam na zimę i chłodniejsze dni, bo jest to dla mnie możliwość pracy nad sobą kiedy nikt nie patrzy, kiedy nikt mi nie przeszkadza, a poza tym jest to dokładnie równe 3 miesiące do 1 dnia wiosny, czyli czas na uzyskanie wymarzonej sylwetki w 90 dni – i nawet nie trzeba tego mierzyć.

21 grudzień – pierwszy dzień zimy.

20 marca – pierwszy dzień wiosny.

A w tym czasie – MY! ćwiczący codziennie w domu, aby wiosną wyjść na ulice jak gwiazda filmowa 😀

 

Dlatego ĆWICZ, ĆWICZ, ĆWICZ!! Cała zima przed Tobą – pora zastąpić ciepłą kołderkę ćwiczeniami na rozgrzewkę w domu. A po 3ch miesiącach – szał ciał 😀 

 

To co? Kto podejmuje się wyzwania, aby temu sprostać?

 

A jeżeli jeszcze nie widzieliście wcześniejszych wpisów z tej serii i chcecie poznać kolejne, to możecie to zrobić tutaj:

 
  1. Nie myśl – zacznij
  2. Słuchaj organizmu – zmiana odżywiania
  3. Efekty po 2ch miesiącach
  4. Idzie zima – ćwicz, ćwicz, ćwicz
  5. Nagroda za efekty – Twój cel
  6. Nowy rok – zimowa kontynuacja
  7. Efekty po pół roku a zdrowie
  8. Spacery czas zacząć
  9. Pora dodać aktywność – nowy sport
  10. Majówka bez kiełby i alko?
  11. Pora wymienić szafę – porządki
  12. Efekty po roku!

Kup i przeczytaj moje autorskie ebooki

  • „Unikat na dnie (?)… czyli co zrobić kiedy życie jest pełne przeszkód?”

  • Znajdziesz mnie w social mediach


    Prawa autorskie:

    Copyright © by projektanteczka 2021

    www.rokdlasiebie.pl

    Może to Ci się spodoba:

    Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *