SERIA METAMORFOZA [#1] NIE MYŚL – ZACZNIJ!

metamorfoza

Metamorfoza – tym się zajmuje na blogu od samego jego powstania, czyli od prawie 4 lat. – Metamorfozą pracy – Metamorfozą życia – Metamorfozą psychiki – Metamorfozą wyglądu …czyli zaprojektowaniem swojego życia od początku.

Metamorfoza siebie – skąd pomysł na serie

Seria metamorfoza będzie skupiona głównie na wyglądzie, ponieważ osobiście uważam, że to jest kwestia, którą najłatwiej zmienić. Nie trzeba nic umieć, nie trzeba nic wiedzieć – wystarczy się ruszać i skupić się na tym co się je.
Może część osób się zbuntuje i powie mi, że to wcale nie takie łatwe. Oczywiście nie łatwe, kiedy od kilku lat się nie ćwiczyło (tak odchudzałam się 4 lata temu po traumatycznych przeżyciach, zaczęłam ćwiczyć po 10 latach nie ćwiczenia – myślałam, że umrę wtedy 🙂 ..i to już przy 3 przysiadzie 🙂 ). Ale kiedy ćwiczenia będą zmieniać kondycje i wygląd, to będą coraz łatwiejsze i w przeciwieństwie do tego, czego się trzeba nauczyć – w zawodzie, szkole, na egzaminy, ćwiczenia to pestka przy nauce czegokolwiek (gdyby mi płacili tylko za wygląd i ćwiczenia – pewnie robiłabym tylko to 🙂 )
 
Jeżeli mnie już dłużej obserwujecie, wiecie, że w ubiegłym roku, prawie 1,5 roku nie mogłam ćwiczyć, co zniszczyło wygląd mojej sylwetki, którą wcześniej miałam świetnie wypracowaną. W tym roku pracę nad sylwetką musiałam zacząć od początku. Może nie było to z takim samym startem jak kiedyś – wtedy byłam zdecydowanie grubsza – ale jednak ponad 1,5 roku bez ćwiczeń, spowodowało, że wszystkie wcześniej wypracowane mięśnie sflaczały i nic po nich nie widać. 
Stąd też powstała ta seria – dla osób, które zaczynają po wielu latach bez ruchu, jak i dla tych, którzy z różnych przyczyn mieli pauzę i chcą powrócić do zdrowszego wyglądu i lepszego samopoczucia.
W tej serii na bazie moich postępów i opisu co robię, że sylwetka się zmienia, będziecie mogli samodzielnie podjąć decyzję czy warto.
 
metamorfoza - efekty przed i po
 

Zacznij pracę nad metamorfozą, a efekty przyjdą same

A w tym wpisie powiem jedno – po prostu trzeba zacząć. Jeżeli nie ćwiczyliście latami, to w tym miesiącu zróbcie sobie tylko jedno wyzwanie. Nie czytajcie, nie oglądajcie się na nikogo, nie słuchajcie coachów fit, tylko zacznijcie – jakkolwiek. Ja polecam każdego dnia: – 10 przysiadów + 10 pajacyków + wymach nogą do boku x 10 + wymach drugą nogą do boku x 10. Wcale nie dużo prawda? Ale spróbujcie zacząć po wielu latach bez ruchu – wszystko będzie się trzęsło – szczególnie w pierwszym tygodniu. A do miesiąca czasu zwiększycie te ćwiczenia na podwójną albo potrójną serię (czyli te ćwiczenia robione jeszcze 2 razy). Ja wiem, że wszyscy mówią – dawaj z siebie wszystko, ciało może więcej. Zwróćcie jednak uwagę, że mówią to osoby, które zawsze były w ruchu i ćwiczyły, a nie miały nigdy problemu nadwagi, czy zapuszczonej od lat kondycji. Nie zdają sobie oni sprawy, że zbyt intensywne ćwiczenia na samym początku mogą spowodować bardzo niekorzystne reakcje organizmu – a po co ryzykować. Lepiej przygotować organizm na kolejne miesiące, a w pierwszym zrobić te kila ćwiczeń dziennie i dodać godzinny spacer, ale idąc najszybciej jak się da. Nic więcej. Zobaczycie jakie efekty pojawią się po miesiącu.   Kolejna porada co do ćwiczeń za miesiąc. Róbcie zdjęcia na początku i na koniec każdego miesiąca

A oto moje efekty po miesiącu pracy nad sobą. Może to pomoże Wam się zmobilizować:

Zobacz także inne tematy z tej serii:

  1. Nie myśl – zacznij
  2. Słuchaj organizmu – zmiana odżywiania
  3. Efekty po 2ch miesiącach
  4. Idzie zima – ćwicz, ćwicz, ćwicz
  5. Nagroda za efekty – Twój cel
  6. Nowy rok – zimowa kontynuacja
  7. Efekty po pół roku a zdrowie
  8. Spacery czas zacząć
  9. Pora dodać aktywność – nowy sport
  10. Majówka bez kiełby i alko?
  11. Pora wymienić szafę – porządki
  12. Efekty po roku!

Kup i przeczytaj moje autorskie ebooki

  • „Unikat na dnie (?)… czyli co zrobić kiedy życie jest pełne przeszkód?”

  • Znajdziesz mnie w social mediach


    Prawa autorskie:

    Copyright © by projektanteczka 2021

    www.rokdlasiebie.pl

    Może to Ci się spodoba:

    Jeden komentarz

    1. Heej, fajnie że trafiłam na Twojego bloga, bo sama już dwukrotnie w tym roku podejmowałam pracę nad swoją sylwetka, ale oczywiście się nie udało 🙁 więc teraz postanowiłam, że do 3 razy sztuka i dam sobie jeszcze jedną szansę. Zgadzam się z Toba, że nie ma co słuchać tych wszystkich fit coachów i nie ma co na początek sobie narzucać, że wytrwam 50 min treningu cardio, jeśli moje ostatnie cardio to był spacer pół roku temu po pączka, od tego czasu wszystko z dowozem do domu. W wolnej chwili zapraszam do siebie 😉 / duzoszumuonic.blogspot.com/

    Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *