Co ja mam robić? Czyli jak szukać wyjścia z sytuacji?

W życiu każdy z Nas ma wzloty i
upadki. Jednak ja uważam, że upadki biorą się przez osoby trzecie, nigdy z
Naszej osobistej, świadomej winy. Możemy popełniać błędy, ze względu na brak
wiedzy w danym temacie, ze względu na brak świadomości  w wykonywaniu czegoś, ale sami, samodzielnie
nigdy nie chcemy robić sobie świadomej krzywdy.

Kiedy już wpadniemy w podbramkową
sytuacje najważniejsze to – się zatrzymać.
Może to dziwnie brzmi, ale
otoczenie może Nam przeszkadzać w dokładnym skupieniu się nad wielkością i
trudnością sprawy, a przede wszystkim wyjściu z kłopotów.
Jeżeli sprawa jest poważna, to
trzeba szukać wszystkich alternatyw aż do skutku jak się z nich wyjdzie.
Ja zawsze szukam setek alternatyw.
Zawsze mówię, że alfabet ma tyle liter, że jak nie plan A to B..C,D…Z
Kiedy w moim życiu bywały trudne
sytuacje, to pierwsze co robiłam to zamykałam się w domu, stawałam na środku
pokoju i zastanawiałam się co zrobić. Takich zdarzeń naprawdę przerobiłam
mnóstwo i mogłabym być – doradcą do spraw trudnych i niemożliwych do
rozstrzygnięcia 😉 Ale nie chce nikomu pomagać w jego osobistym życiu. Raz tak
pomagałam i ta osoba wbiła mi nóż w plecy kiedy się tego najmniej spodziewałam.
Od tego czasu nie pomagam i nie doradzam, mogę podpowiedzieć lub zasugerować
rozwiązania, które w moim życiu się sprawdzały – bo nie miały innego wyjścia 😉 i te same rozwiązania mogą posłużyć również i Wam.
Rozpisanie wszystkich
ewentualnych rozwiązań, nawet tych, które z pozoru wydają się dziwne, mogą się
okazać najbardziej zbawienne i uratować Naszą sytuacje. Warto pisać wszystko co
przychodzi do głowy a do tego dodać druga listę wszystkich tych spraw które
musimy zrobić aby wyjść z dołka.

Kiedy już mamy wszystko wypisane,
na koniec musimy napisać datę, do której potrzebujemy wyjść z dołka. 
Co Nam zostaje – próbować to wszelkimi
sposobami zrealizować. 
Te dołki mogą dotyczyć wszystkiego – złego samopoczucia, braku finansów, sensu życia, braku motywacji, braku pracy, braku zdrowia, ale czegokolwiek by nie dotyczyły, to ważne w dołku jedno – by otworzyć się na wszelkie możliwe alternatywy wyjścia z nich. Nie wstydzić się, nie zastanawiać, tylko działać. Kto Nam pomoże jak nie my sami?

Może to Ci się spodoba:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *